Za późno
Jest już za późno,
Zawsze za późno!
Choć Pan nas uczy,
Że zawsze, bezwzględnie.
To czasem tak człowiek zmęczy człowieka,
Że duma mu mówi – bezwzględnie.
I mimo, że Jezus nam powie,
Wybaczaj nie tylko razy siedem,
Ale wybaczaj zawsze,
Owe siedemdziesiąt siedem razy bezwzględnie.
To jednak czasem nie można,
Po prostu nie wypada,
Nie godzi się, gdyż przez to się jeszcze niżej upada.
Bo ktoś tego nie czuje,
Nie chce przyjąć do serca,
Że moje wybaczanie,
To jest ta miłość największa.
A kiedy ja wybaczam,
To przecież dają swą miłość,
A życie mi pokazuje,
Że ludzie miłością nie żyją,
A jeśli mają coś wspólnego,
To tylko ją depczą, poniewierają,
I nie chcą sami zrozumieć,
Że wówczas miłością pogardzają.
Jak uczyć dziś ludzi miłości?
Czy nie jest właśnie za późno?
Skoro ta płynąca od Boga,
Rodząca się w Jego sercu,
Jest światu dziś niepotrzebna,
Niepopularna, choć najpiękniejsza!
Ty dajesz ją wszystkim wkoło,
Dzielisz jak skibką chleba,
A twój współbrat samotny,
Poniża tę miłość, wyśmiewa.
Bo świat dziś nie chce Miłości,
A może się wstydzi dziś kochać?
Nie chcąc jej poznać, zrozumieć,
Woli w samotności łkać
i woli po prostu szlochać.
To ból jest wielki Boga,
Że człowiek – owoc miłości Boga,
Dziś nie chce przyjąć, ani się podzielić,
Odwiecznej miłości natchnieniem.
A ona powinna nas palić,
Swym ogniem żaru przeczystym,
By świat, a w nim człowiek,
Stawał się akordem Miłości najwyższym.
Wówczas wszystko powróci,
Na dobrą drogę życia,
Bo człowiek powstały z Miłości
Odda się Jej na wieczność bycia.
To ona ma nas przepalić,
Byśmy oddawali siebie,
A w miejscu swych pragnień,
Zauważyli drugiego człowieka,
By żyć tylko dla siebie i siebie.
ks. Maciej Ziembicki

Komentarze
Prześlij komentarz