Krzyże mojego życia

Krzyże mojego życia
nie są piękne, marmurowe.
Krzyże mojego życia
są proste, brzozowe.
Mało tego, że to krzyże,
to w dodatku rosochate,
lecz gdy dźwigam je w codzienności,
są one pełne wdzięczności.
I choć te rosochate zadry
będące na moim krzyżu,
są dodatkowym cierpieniem,
to niosąc je na swym ramionach,
boleję nad życiem i przeznaczeniem.

ks. Maciej Ziembicki

Komentarze