Po drogach i miedzach

Po drogach i miedzach 
Wśród wielkiej zawiei
Podąża Maryja 
Wychodząc z borów i kniei
Idzie by chronić 
I świat i oziminy
Aby nie zginęły 
Tej mroźnej nam zimy
Niosąc w swej dłoni woskową Gromnicę
Co światło tej świecy
Swym blaskiem uroczym
Rozbłysło w pomrokach
Jak śmierć w czarnej nocy
I brnie tak Maryja 
Środ śniegów, zamieci
Z wilkami u boku 
Co biegną jak dzieci 
Chce chronić świat cały,
Domostwa i sioła
Każdego człowieka
Co z wiarą Doń woła
A Wiki choć biegną 
U boku Tej Pani 
To nie są tak bardzo 
Strasznymi wilkami.
Bo Matka dobroci 
Ze świecą w swej dłoni 
Niosąc ku sercom ludzkim
Ów blasku ten płomień 
Odgania zło wszelkie 
Co wśród ludzi się rodzi 
Dodaje otuchy 
Każdemu kto błądzi.
Maryjo Gromniczna
Co niesiesz nam Światłość 
Jezusa Chrystusa Boga i Pana
Oświecaj nam drogę 
Ziemskiego tułania 
I prowadź świat cały 
Do Zmartwychwstania.

Ks. Maciej Ziembicki

Komentarze