Biały, kruchy chleb na stole
Biały, kruchy chleb na stole
Na białym obrusie
Pod obrusem sianko leży
Zapachem nas wzrusza.
Ten chleb biały od Aniołów
On jest światu dany,
To opłatek świety, czysty,
Przez nas ukochany.
Jest on dla nas ludzi wiary,
Zaczątkiem Eucharystii,
To nim w wieczór wigilijny,
Przełamię się dla wszystkich.
Będę dzielił się tym chlebem
na znak pojednania
i znak kolejnego z Miłością spotkania.
On mnie dusi i przytłacza
On mnie również onieśmiela
Taki piękny jest ten wieczór,
Taka cudna chwila.
To czas otwartości serca,
Teraz muszę wyjść do innych
Przekraczając siebie,
By odrzucić swój egoizm,
pychę, zapatrzenie w siebie,
Wszystko po to,
by w Dniu Pana,
Jego narodzenia,
Być dla wszystkich,
Dla każdego
Znakiem pojednania.
Abym znalazł choć na chwilę,
W tym opłatku chleba białym,
Mą nadzieję na spotkanie
Z mieszkańcami nieba.
Bym przebaczać umiał zawsze,
Miłość niósł do wszystkich
I nie tylko w ten czas święty,
Ale w dzień też zwykły.
ks. Maciej Ziembicki

Komentarze
Prześlij komentarz