Mój cierpiący Jezu
Mój cierpiący Jezu
Co nas wszystkich zbawiasz
Kochasz zawsze mocno
Nigdy samych nie zostawiasz
Tyś na krzyżu nawet
Męka swą chwalebną
Gdy świat odnawiałeś
Swą miłością rzewną
Wówczas z wysokości drzewa
Łaski nam niegodnym
U Ojca wypraszałeś
Bośmy byli gniewni
Ręce Twe przebite
Stopy poranione
I bok ostrzem włóczni
Przez żołdaka uznojony
Stałeś się cierpieniem
Ostrzem włóczni ugodzony
Z sercem które cierpi
Bo nas chce uchronić
Od zła
Grzechu
Przekleństwa
Co nas wciąż przytłacza
I to wielkie
Święte imię
Boga nam wypacza.
ks. Maciej Ziembicki

Komentarze
Prześlij komentarz