Mój Jezu ukochany

Mój Jezuniu ukochany,
Twoje rany są zbawieniem, 
daj mi do nich się przytulić 
niech mi będą ocaleniem

A na głowie Twej korona, 
nie ze złota, cierniem tkana, 
Tyś ją przyjął na swe skronie, 
ona z grzechów mych utkana
Jesteś Panie cały raną, 
krew Twa święta płynie z Ciebie, 
a Ty dźwigasz w swej słabości, 
moje ludzkie przeciwności

O mój Panie konający, 
coś słabością świat odkupił, 
niech Twa niemoc człowieczeństwa, 
da ludzkości dar zwycięstwa

O cierpiący Synu Boga, 
w chwale nieba zamieszkały, 
stój na straży życia mego, 
bym był i Ojca wiecznego

sł.: ks. Maciej Ziembicki
m.: Maciej Figas







Komentarze