Patrzę na świat
Patrzę na świat w oddali
I myślę, co jutro przyniesie
Czy też będziemy tacy sami
Czy może życie nas zgniecie?
Bo przecież dzień każdy inny
I niesie inne pragnienia,
A obok pragnień nam niesie
Problemy, radości, cierpienia.
Każdy dzień, który nadchodzi
Jest tajemnicą nieznaną
I ileż nas razy zawodzi,
Jak często stykamy się z murem, a ile razy że ścianą
I rodzi się w sercu pytanie,
A w głowie myśl złudna,
Dlaczego każdy dzień jest nieznaną?
I czemu rzeczywistością tak trudną?
I tylko w Tobie nadzieja,
Mój dobry Panie Boże
Że będziesz tą sytuację zmieniał
I będziesz mnie leczył mój Boże.
Dając siły, wytchnienie,
Niosąc myśl mądrą od Ciebie
By każdy dzień, który nadchodzi,
Był dniem nadziei od Ciebie.
Bym umiał, potrafił i pragnął
Budować siebie dla Ciebie
I kiedyś zasłużył na niebo
Na wieczne spotkanie tam Ciebie.
słowa: ks. Maciej Ziembicki

Komentarze
Prześlij komentarz