Przy rozstajnej drodze

Przy rozstajnej drodze 
Stoi krzyż drewniany 
Mchem jest porośnięty 
I cały już zmurszały.
A na nim bieleje 
Na nieba błękicie 
Znak zbawienia świata 
Tam się rodzi życie.
Pan co oddał ducha 
Wywyższony nad ziemię 
Za ciebie i za mnie,
Człowieka grzesznego,
Który wciąż się pyta:
Po co?
I dlaczego?
Pan, omył krwią bezcenną 
Świat grzechem zbryzgany 
I zatopił me grzechy
W swoje święte rany.
Tyś nasz Odkupiciel,
Pan życia,
Choć w śmierci,
Stałeś się dla świata 
Zbawieniem największym.

ks. Maciej Ziembicki



Komentarze