Pył z drogi

To ja,
pył z drogi
i puch marny
mojego istnienia,
co będąc stworzonym,
na obraz Twój, Panie
doświadczam Twej troski
i Twego kochania.
Ty czuwasz nade mną,
i w dniu i w nocy,
o brzasku poranka,
w zachodzie dnia całego,
osłaniasz swym sercem
i czuwasz wciąż przy mnie,
bym był zawsze wierny,
Panu mojemu. 

ks. Maciej Ziembicki

Komentarze